Co zobaczyć w Porto

Pojechałam na wakacje. Och, jak one były mi potrzebne. Pierwsze dłuższe i dalsze od ponad dwóch lat. Padło na Porto, które obiecało słońce, ciepło, piękne widoki i pyszne jedzenie. I słowa dotrzymało – co prawda chwilami chodziło lekko przymglone i zachmurzone, to smaczne było cały czas. Pomyślałam, że Porto jest dobrym kierunkiem na podróż poślubną. Była więc to nasza (kolejna), poślubna wyprawa. Niewielkie stare miasto, kręte i górzyste uliczki, w których można się (na chwilę) zgubić, kolorowe, zdobione kaflami kamienice i widok na miasto zza rzeki.

To będzie Porto w kilku słowach i zdjęciach. Podpowiedzi miejsc najpiękniejszych i pyszniejszych. Czym Porto zaskakuje? Co miłe dla kieszeni, nie jest jakoś wyjątkowo drogo – noclegi na przykład tańsze i śliczniejsze niż choćby w Toskanii. Jedzenie, zależy jakie i gdzie, ale cenowo porównywalne do polskiego. Nie mogłam się nadziwić, że przy każdym posiłku miałam uczucie nadzwyczajnej świeżości produktów. A jadłam dużo, bo tak najchętniej zwiedzam. Ludzie są mili, szeroko uśmiechnięci, ale niektórzy (i to młodzi) nie mówią po angielsku. Turystów jest wielu na początku słonecznego października. Co jeszcze? Całkiem sporo ładnych pamiątek, zaskakująco dużo pięknych concept storów (zajrzyjcie do Almada em Branco czy Alma Viva) i pięknie pomalowane skrzynki elektryczne. Zazdroszczę im ich.

Co zobaczyć w Porto

Co zobaczyć w Porto? Spacery po starym mieście są obowiązkowe i nie da się ich uniknąć – mała to powierzchnia, zapętlona trochę, różnorodna i kolorowa. Idąc, patrzeć najlepiej w górę na elewacje różnorodnych kamienic. Zobaczyć trzeba też rzekę, most i drugi brzeg. Najlepiej usiąść w knajpce przodem do wody i pić sangrię (porto nie lubię). Warto spędzić kilkanaście minut w kolejce do Livraria Lello – podobno najpiękniejszej księgarni na świecie. My odkładaliśmy tę wizytę aż do ostatniego dnia, bo kolejki zniechęcały. Wnętrze jest naprawdę piękne, ale ludzi za dużo. Książek z pięknymi okładkami natomiast – w sam raz! Miłośnikom niebiesko-granatowo-błękitnych kafli (portugalskich azulejos) polecam koniecznie zajrzeć do wnętrza dworca kolejowego Sao Bento. Poza tym trzeba się naprawdę dobrze posnuć po mieście, najlepiej po swojemu, by móc uznać je za zwiedzone.

Co zobaczyć w Porto

Skąd zobaczyć Porto z góry? Najlepiej z mostu i tarasu przy Mosteiro da Serra do Pilar – tam podobało mi się najbardziej i dniem i nocą. Widok z Torre dos Clérigos jest piękny, ale wejście na szczyt w towarzystwie tłumu jest przeżyciem raczej nieciekawym. Ze zdjęć wynika też, że miasto i rzekę pięknie widać też z Jardins do Palácio de Cristal, ale tam wybierzcie się tylko w dzień bez mgły – ja napatrzyłam się właśnie na nią.

Co zobaczyć w Porto

Co i gdzie w Porto zjeść? Najlepsze śniadanie w Leitaria da Quinta do Paço (eklery z prosciutto i serem brie oraz bola de Berlim, czyli najprawdziwszy, nietłusty pączek z całą masą budyniu), a śniadanie hipstera w Zenith (uwaga na tłumy). Świetna sałatka i domowe frytki w A Sandeira – miniaturkowy lokalik z uroczą atmosferą. Owoce morza w świetnym klimacie typowego rynku Porto na Mercado do Bolhão. Tu muszę zaznaczyć, że jechałam do Porto z wielką nadzieją na owoce morza, na miejscu zaś okazało się, że wcale nie ma ich tak wiele. Pastel de nata (pyszne ciastko z masą budyniową) i dobre espresso w Manteigaria, tuż obok wspomnianego rynku. Smaczne zapiekanko-kanapki (których w Porto je się całą masę) w Nata Lisboa. Na duży głód i ochotę na jedzenie z kuchni świata (sushi, burgery, makarony) polecam Food Corner – czarne spaghetti z krewetkami jest pycha. Pyszne lody, naprawdę naturalne w smaku w pięknych wnętrzach lodziarni Cremosi. Narodowym napojem Portugalii ogłaszam sok ze świeżych pomarańczy – napijcie się go na zapas!

Co zobaczyć w Porto

Gdzie spać w Porto? My pod uwagę braliśmy Airbnb, gdzie znalazłam przeurocze mieszkanie w dobrej lokalizacji. Było czysto, cicho, świeżo, bez żadnych kłopotów, a na dzień dobry w kuchni czekało na nas pyszne brownie… Zameldowanie po północy (wiwat tanie loty) nie stanowiło żadnego problemu dla gospodarza. Polecam więc serdecznie!

Co zobaczyć w Porto

Co więcej w Porto i okolicy? O tym opowie Wam Aleksandra – to według jej przewodnika zwiedzaliśmy miasto oraz wiedzieliśmy jak dotrzeć nad ocean i gdzie tam zjeść dobrą rybę. Przy tej okazji ze swojej strony dodam jeszcze wskazówkę dla miłośników frytek – uważajcie i upewniajcie się, że dostaniecie podłużne frytki, a nie okrągłe, trochę grubsze chipsy – nic nie rozczarowuje w Porto tak bardzo, jak portugalskie dwojakie rozumienie słów chipsfrench fries