W czym jesteś najlepsza na świecie?Wszystkie gwiazdy na niebie (doświadczenia moje i znajomych) i ziemi (moje doświadczenia zawodowe) mówią mi, że my Polki niezbyt potrafimy się chwalić. Chwalić oczywiście z umiarem i klasą. Nie przechwalać, ale doceniać siebie i swoje wartości. Często dzień zaczynamy od krytycznego spojrzenia w lustro, a bezradny jęk: och jak tragicznie wyglądam towarzyszy nam cały dzień. Kwestia doceniania piękna w sobie to materiał na inny tekst, choć w tym momencie chcę podkreślić, że sprawa chwalenia się (= siebie) dotyczy też wyglądu. Zatrzymaj się – jak reagujesz na komplement: w tej sukience wyglądasz przepięknie, do twarzy ci w warkoczu albo na wyznanie: w tym projekcie byłaś niezastąpiona?  Założę się, że Twoja odpowiedź brzmi: (1) coś ty, gruba w niej jestem, (2) daj spokój, nie sposób ogarnąć moich włosów, (3) przesadzasz, dalibyście radę beze mnie.

Mam rację pisząc, że drugim najtrudniejszym pytaniem, jakie z zasady pojawia się na rozmowie o pracę, po pytaniu o oczekiwane wynagrodzenie jest to o Twoje mocne strony? No bo, spytasz, jak to tak się chwalić tym, jakim świetnym się jest? A ja spytam w odpowiedzi – jak to tak się tym nie chwalić? Rozmawiasz z kompletnie obcą Ci osobą, która zaraz zdecyduje o Twojej zawodowej przyszłości. Wchodzisz albo nie wchodzisz. W czasie rozmowy wszystko jest w Twoich rękach, po prostu musisz opowiedzieć o sobie prawdziwie i odważnie. Jestem świetnie zorganizowaną osobą, obowiązkową i punktualną. Nie robię rzeczy na odwal, można na mnie liczyć, bo chętnie pomagam innym.

Proszę Cię, naucz się przyjmować komplementy i umiej z umiarem i klasą chwalić siebie. Bądź pewną swoich mocnych stron. Zmierzam do tego, by pokazać Ci niezwykle poruszające przedstawienie tego tematu i bardzo dobre rozwiązanie, jakie stworzyła Paulina.

Powodzenia!