Tag: kreacja na ślub

Poszłam do ślubu w różowych okularach i niebieskich butach

Poszłam do ślubu w różowych okularach i niebieskich butach

Byłam Panną Młodą kompletnie nieszablonową. Miałam dwa wesela, zaserwowałam ślubnym gościom kawę przed kościołem i zamiast utrwalać włosy toną lakieru, rozpuściłam je bez pomocy fryzjera. Mam do ślubno-weselnych zwyczajów podejście stricte ambiwalentne, czego wyrazem jest idea ślub bez bez, w ramach której trąbię wszem i wobec, że ślubna wizja Pary Młodej jest jedyną słuszną (oczywiście bez rodzinnych kłótni i ze wzajemnym szacunkiem).

Read More

Muscari znaczy szafir – niecodzienna aranżacja ślubna

szafirki na ślub

Drobne, białe – trochę jakby niewidzialne, niebieskie – porywająco intensywne. Chyba odrobinę niedocenione. Lekkie, pojedyncze – pachnące łagodnie, razem  – zachwycające charakterystyczną wonią. Można je komponować, różnicować ciepłymi barwami, choć chyba raczej nie lubią kompromisów i najchętniej dumnie prezentują się w pojedynkę.

Szafir – kamień, kolor, kwiat. Przepis na inny, od początku do końca pomysł na ślub i wesele. Coś niebieskiego? Proszę bardzo! Choć w zupełnie innej konwencji, dalekiej od przesądów. Z delikatnym srebrno-złotym rozświetleniem. Tu nic nie jest przypadkowe!

Read More

Jak się ubrać na ślub – przewodnik gościa

Doskonale zdaję sobie sprawę, że wcale niełatwo jest znaleźć odpowiednią kreację na ślub, kiedy wybiera się na uroczystość jako gość. Żyjemy w takich czasach, że wśród setek ubrań niełatwo jest znaleźć coś fajnego i dobrej jakości na co dzień, a co dopiero na wyjątkową okazję. Po kilku prośbach od Was postanowiłam przyjrzeć się propozycjom sklepów i przemyśleć, co włożyłabym, gdybym wybierała się na ślub jako gość.

Na co warto zwrócić uwagę, wybierając kreację na ślub?

  • Fason – wszystko zależy oczywiście od Twojej figury i stylu, w jakim czujesz się najlepiej. W moim przypadku odpowiedź brzmi: dopasowana góra, rozkloszowany dół. Lubię takie zestawy (sukienka lub spódnica i góra). Są dziewczęce, skromne (o spódnicach pisała ostatnio Maria), a stylem nawiązują oczywiście do Audrey Hepburn. Lubię też proste kroje, wówczas najlepiej o długości maxi w wersji wieczorowej.
  • Długość – zależnie od fasonu – rozkloszowany dół preferuję do kolan lub tuż za kolano, która to długość wydaje mi się najbardziej bezpieczna i elegancka, proste kroje natomiast raczej aż do ziemi. Warto pamiętać o tym, że ślub (szczególnie kościelny) to uroczystość dość oficjalna, gdzie obowiązują pewne zasady. Jedna z nich dotyczy długości spódnicy/sukienki. Osobiście nie wyobrażam sobie przyjść na czyjś ślub w przykrótkiej mini. Wyjątek dotyczący długości stanowią super zgrabne nogi, których można pokazać troszkę więcej (czyt. tuż przed kolano).
  • Kolory – niby sprawa oczywista, a jednak podobno odwieczny problem. Tradycyjnie biel powinna być zarezerwowana tylko dla Panny Młodej. Najzwyczajniej w świecie wypada więc przestrzegać tej zasady i jako gość wybrać inny kolor spośród tysięcy odcieni, biały zostawiając głównej bohaterce dnia. Kontrowersyjne mogą być też jasne odcienie różu lub ecru – mnie osobiście raczej nie przeszkadzałyby, są jednak Panny Młode, które nie byłyby zadowolone, widząc gości w tych kolorach. Jeśli macie wątpliwości, po prostu spytajcie Pannę Młodą, jakie jest jej zdanie na ten temat – w ten sposób najprościej uniknąć nieporozumień. Moim zdaniem, obok bieli, należy omijać czerń, która, choć elegancka i klasyczna, na wesele może być po prostu zbyt smutna.
  • Tkanina – coraz więcej uwagi przywiązuję do składu tkanin. W zasadzie zupełnie wyeliminowałam z szafy poliester, w którym niepotrzebnie się pocę i męczę. Zupełnie nie wchodzą w grę ubrania, które są z niego zrobione w 100%. Trzeba przyznać jednak, że trudno znaleźć sukienkę w całości naturalną. Są jednak osoby, którym poliester tak bardzo nie przeszkadza i mają ułatwione zadanie.

Read More

Wszelkie prawa zastrzeżone – Żona modna & Theme by Anders Norén