Prezenty na wieczór panieński

1/2/3/4/5/6/7/8

Marzą mi się śluby kameralne, starannie przygotowane, z gustem i bez zbędnej pompy. Śluby, które bardziej rozpoczynają piękne wspólne życie niż spełniają oczekiwania świata. Marzą mi się także eleganckie wieczory panieńskie, bez świecących rogów na głowach, różowych limuzyn i żenujących tortów. Można bawić się fajnie, wybierając zupełnie nietypowy sposób spędzenia tego czasu. Piknik, teatr i dobre drinki to jedna z propozycji, których więcej przedstawię wkrótce. Tym razem przedstawiam kilka pomysłów na prezenty z klasą na wieczór panieński.

1. Po pierwsze moja osobista propozycja prezentu na wieczór panieński – koszulka, bardzo nadzwyczajna, bo na przykład z hasłem this day I will marry my friend. Idealna na początek przygotowań w dniu ślubu, doskonała do uwiecznienia na zdjęciach. Oprócz tej koszulki w sklepie Żony modnej znajdziecie też hasła: one day I will marry my friend, żona bardzo zamężna, Żona modna, marzycielka, panna z klasą i inne, również męskie, takie jak Mąż idealny. Bardzo się polecam! :)

2. Dziewczyny z mojego wieczoru panieńskiego idealnie trafiły z prezentem. Z zasady moją piżamę stanowiły średniej urody t-shirty i wyciągnięte leginsy. No, ale przecież przy mężu tak nie wypada, więc zaopatrzyłam się w kilka piżam, a w prezencie dostałam tę piękną z Lunaby. Jest idealna na poślubne noce!

3. Żona modna musi być modna po prostu wszędzie, także przy garach. ;) W tym fartuchu gotowanie może stać się eleganckim balem, a przyrządzony w nim posiłek – wytworną kolacją.

4. Sierpniowe upały nie pozwalają myśleć o wełnianych kocach. Ale przecież przez większość roku narzekamy na chłód. Taki koc to dobra inwestycja w zimne, romantyczne małżeńskie wieczory…

5. Lubię odmierzać składniki przy pomocy wagi. Dopóki odpowiednie na oko nie weszło mi w krew, korzystam z wagi. A poza tym to ta ze sklepu Makutra jest po prostu przepięknym elementem dekoracyjnym!

6. Najpierw zakochałam się w zdjęciu Cate Blanchett, która była twarzą zapachu. Chwilę później w trójwymiarowych literkach Si, promujących nowość na lotnisku w Barcelonie. Dwa lata później, w końcu kupiłam perfumy właśnie na ślub. Si znaczy tak, moje Drogie, więc wszystko jasne.

7. Audrey At Home to druga książka napisana przez młodszego syna aktorki. Zawiera wiele ciekawostek, szczegółów z jej życia codziennego oraz przepisów kulinarych. Must-have każdej Żony modnej!

8. Czy to instax czy inny polaroid, idea jest jedna – natychmiastowo gotowe zdjęcia. Fajny gadżet na każdą okazję – od przygotowań, przez wieczór panieński, ślub, wesele, aż po podróż poślubną.

Co dodałybyście do tej listy?