Pomysły na prezenty polskiej produkcji

Przed Świętami cieszyłam się, że większość gwiazdkowych prezentów, jakie przygotowaliśmy, jest polskiej produkcji. Wychodzę z założenia, że skoro już tyle pieniędzy wydaje się na tę przemiłą prezentową tradycję, warto wesprzeć polskich twórców, którym pomysłów nie brakuje. W większości są to prezenty praktyczne, a do tego ładne wyglądające, pięknie pachnące lub smaczne. Pod choinką znalazły się jednak również podarunki z serii niepraktycznych, ale zdobiących wnętrza lub ciało… Z częścią prezentów wiąże się też jakaś historia i o tyle to dla mnie ważne, że wręczając prezent mogę powiedzieć: pamiętam, że mówiłaś, że żadna herbata ci nie smakuje, ta na pewno będzie pyszna. Lubię słuchać, zapamiętywać, co jest komu potrzebne, a później wynajdywać praktyczne prezenty w niebanalnej formie.

Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do części polskich marek, to ich nazwy, na które zwróciła mi uwagę jedna z Czytelniczek – większość z nich zupełnie nie brzmi polsko. Z jednej strony to rozumiem, z drugiej zaś trochę szkoda.

Prezenty numer 1 i 3 – najlepszy tego przykład – mydelniczka i podkładka pod garnek z Dad studio.

Prezenty numer 2 i 6 – dla poszukujących pysznej herbaty i miłośników eksperymentów w kuchni – herbata w ślicznej puszce z Qbox oraz smaczna, polskiej produkcji Slow Paczka.

Prezenty numer 5 i 8 – hit tej zimy, prawdziwie ogrzewające kapciochy z owczej wełny z Lunaby.

Prezenty numer 9 i 10 – pięknie pachnące, sojowe świeczki Ittar i niezwykłe mydła z Ministerstwa Dobrego Mydła.

Prezent numer 11 – połączenie dobrej zabawy i nauki historii dla dużych i – Znaj Znak IPN.

Prezenty numer 4 i 7, czyli mąż żonie i żona mężowi – on jej biżuterię, a ona jemu las! Linni Lavrova oraz GreenBells.

POST NIE JEST SPONSOROWANY, POLECAM, BO LUBIĘ :)