Uwielbiam czerwiec. Naprawdę spośród wszystkich miesięcy roku wybieram go. Jest ciepło, słonecznie, dzień jest długi, noc coraz krótsza i cieplejsza. W tym miesiącu codziennie jem truskawki, w każdej możliwej postaci. Same, z cukrem, ze śmietaną, w koktajlu, w cieście, z naleśnikami, w sałatce, w wodzie mineralnej, z makaronem, z ryżem, na słodkiej kanapce, w owsiance, na śniadanie, obiad, deser i kolację. W czerwcu kwitną też kwiaty, jedne z moich ulubionych, pachnące piękniej niż niejedne perfumy. Piwonie. W czerwcu dbam o to, by towarzyszyły mi gdzie tylko się da. Mam je więc na biurku, w wazonie przy łóżku, mam je też na pulpicie i cieszę się, że zostaną tu ze mną do końca miesiąca;) Chcecie też?