szafirki na ślub

Drobne, białe – trochę jakby niewidzialne, niebieskie – porywająco intensywne. Chyba odrobinę niedocenione. Lekkie, pojedyncze – pachnące łagodnie, razem  – zachwycające charakterystyczną wonią. Można je komponować, różnicować ciepłymi barwami, choć chyba raczej nie lubią kompromisów i najchętniej dumnie prezentują się w pojedynkę.

Szafir – kamień, kolor, kwiat. Przepis na inny, od początku do końca pomysł na ślub i wesele. Coś niebieskiego? Proszę bardzo! Choć w zupełnie innej konwencji, dalekiej od przesądów. Z delikatnym srebrno-złotym rozświetleniem. Tu nic nie jest przypadkowe!

Papeteria ślubna z szafirkami

Delikatna i zupełnie minimalistyczna. Zaproszenie ślubne zdobione bogatym bukietem niebieskich szafirków, drukowane na grubym, eleganckim papierze ozdobnym z drobnymi, ledwo widocznymi „paproszkami”. Do niego ciemnoniebieska koperta. Rzadko zdarza się, że Panna Młoda występuje w innym kolorze niż w bieli, i wówczas dodatkowa karta, określająca dress code ślubno-weselny, nie jest konieczna. Jednak nie w tym przypadku! Tu Panna Młoda rządzi się innymi prawami. Iście szafirkowymi! W komplecie cała seria papeteryjnych dodatków – menu weselne, winietka, numer stołu i podpis ulubionych słodkości Panny Młodej, które znajdą się na słodkim (lub głównym) stole.

szafirki na ślub

Bukiet ślubny z szafirków

Oto są. Wczesnowiosenne, delikatne, ale widoczne z daleka. Niewiele im trzeba. Trochę naturalnej zieleni, lekkiej szarości dla uzupełnienia. Podobnie spinka do włosów Panny Młodej – dekoracja minimalistyczna, ale jakże ciekawa. Drobniutka, ale bardzo żywa i świeża. Na stół rozsypka kwietniowych szafirków w różnych kombinacjach – luzem na stole obok nakrycia, luzem w wazonie, z numerem stołu. Czy więcej czegoś trzeba?

Błękitna suknia ślubna

Niejedną Pannę Młodą korci pomysł zupełnie innej sukni ślubnej niż tradycyjna. Klasycznie biała, koronkowa albo jedwabna, zwiewna, piękna, delikatna, jednak… na jeden raz. Zdecydowanie warto, ale dla tych odważnych, które chcą zapaść gościom głęboko w pamięć, zabrać suknię w daleką poślubną podróż i nosić ją co roku w upalne dni – taka propozycja. Długa, wygodna i delikatna, choć… bawełniana. Zupełnie nieoczywista. Prawda, że piękna?

szafirki na ślub

Srebrne buty do ślubu

Nie dość, że nie białe – bo srebrne i z dodatkiem różnokolorowych drobinek, mieniących się w świetle… To jeszcze płaskie i wiązane, jak trampki! Skandal?! Wręcz przeciwnie – jak dla mnie, cudowne! Po co Panna Młoda, która na co dzień nie nosi obcasów, musi czuć się zobowiązana do podejmowania wyzwania? Całą noc się bawić musi być wygodnie – po co ślubne buty zdejmować na parkiecie, skoro można tańczyć w prawie-baletkach?!

szafirki na ślub

Ślubna biżuteria z kamieniami szlachetnymi

Wiadomo – diamenty są wieczne, ale chyba zbyt odważnie wyparły z powszechnej mody inne szlachetne kamienie. Szczególnie miłośniczki kolorów powinny przyjrzeć się tym drugim. Niebieskie na przykład szafiry, topazy czy nieśmiało błękitny akwamaryn. Najdelikatniejsze z delikatnych pierścionki zaręczynowe, zachwycające i zdobywające serce ukochanych. Drobniutkie kolczyki i obrączki do kompletu, skrywające prześlicznie uroczą, cudną niespodziankę.

szafirki na ślub

Błękitne makaroniki z belgijską czekoladą

Kto powiedział, że na weselu serwowany musi być tort? Jeśli Panna Młoda szaleje za najdelikatniejszymi na świecie makaronikami, smaczniejszymi niż te najsłynniejsze paryskie, nic nie stoi na przeszkodzie, by nimi częstować weselnych gości! Szczególnie, że zupełnym przypadkiem pasują do szafirkowej aranżacji. Nie dajcie się zwieść głosom, mówiącym, że makaroniki i belgijska czekolada są przereklamowane – tych to nie dotyczy!

szafirki na ślub

Delikatnie naturalny makijaż

Szafirki rządzą się prawem delikatnej dominacji. Dlatego szczególnie jeśli Panna Młoda ubrana jest w błękit, makijaż powinien być trwały, ale ledwo zauważalny. Ten z serii make up no-make up sprawdzi się doskonale. Podkreślone wzruszone oko, naturalny rumieniec przejęcia i roześmiane usta. Nic więcej nie trzeba…

Szafirkowa sesja zdjęciowa nie bez powodu odbyła się w charakterystycznym miejscu na mapie Gdyni. To przestronne, modernistyczne wnętrze kawiarni w jednej z kamiennic w samym Śródmieściu. Klimat marynistyczny, podkreślony bezpośrednim nawiązaniem do historii polskiej żeglugi pasażerskiej, stanowił doskonałe tło dla szafirowo-niebiesko-morskich odcieni ślubnej sesji. Zdjęcia podkreślają minimalizm i delikatność stylizacji, a każdy kadr doskonale prezentuje najmniejszy detal.

Zobacz całą sesję – kliknij w zdjęcie

Sesja nie powstałaby, gdyby nie wspaniały zespół zaangażowanych w nią uczestników, którym serdecznie dziękuję:
fotografia: Aga Stodolska Photography
make up: Alicja Jublewska Make up
modelka: Zosia Kunicka
miejsce: C Corner Cafe Gdynia, Świętojańska 78A, Gdynia
papeteria: Paperwords
biżuteria: Arpelc
kwiaty: Narcyz pracownia florystyczna
buty: Kafka Concept
suknia: MrsNoProblem
makaroniki: Monsieur Armand
backstage: Haniako
pomysł i koordynacja: Żona modna & Ślub bez bez
Sesja jest pierwszą z serii Ślub bez bez – niecodzienne aranżacje ślubne. zainteresowane współpracą firmy zapraszam do kontaktu.