Jakie studia wybrać?  To może nie mieć znaczenia...

Miałam 19 lat, nagle z licealistki zmieniłam się w abiturientkę, a majówka tamtego roku była jedną z bardziej niespokojnych, bo tuż po niej czekało mnie kilka egzaminów dojrzałości. Coś mi nie grało, bo nie czułam się dojrzała i niespecjalnie chciało mi się wierzyć, że to już koniec liceum. Dręczyło mnie milion wątpliwości na sekundę, a główne pytanie brzmiało „co dalej?”.

Stres udało się przetrwać, osiągnęłam maturalny sukces, ale dobrze pamiętam to zmęczenie i niechęć podejmowania decyzji.

Możliwe, że jesteś teraz w tym momencie życia.

Pamiętaj, że nie jesteś ani jedyna ani pierwsza na świecie, która przed oczami ma wielkie znaki zapytania. Rozejrzyj się wokół, popatrz na przyjaciół, pewnie też nie wiedzą co chcą robić dalej. A jednak marna to pociecha, kiedy musisz zdecydować o swojej przyszłości. Szczególnie jeśli wydaje się, że to co postanowisz, będzie nieodwracalną decyzją na zawsze.

Nie bój się, w tej kwestii raczej nie ma złych decyzji

Zastanów się co lubisz, spójrz na to najszerzej jak potrafisz. Wypisz swoje ulubione zajęcia, ponumeruj je od najfajniejszych do najmniej fajnych. Nie pomijaj niczego, nie myśl o tym w kategoriach ile można na tym zajęciu zarobić.

Przejrzyj oferty uczelni, kierunki, dokładnie przeanalizuj programy konkretnych studiów. Często za nieciekawą główną nazwą kierunku kryją się fajne przedmioty lub interesujące specjalności.

Spróbuj zasięgnąć języka wśród starszych znajomych, nie bój się pytać o to jak studiuje się w konkretnym miejscu. Wiadomo, że co innego powiedzą na dniach otwartych czy targach uczelni wyższych, a co innego prywatnie student, który wszystko przeżył na własnej skórze. Wybierz coś jednego i zaryzykuj. Świat się nie zawali jeśli zrezygnujesz i spróbujesz czegoś kolejnego.

Jeśli nie masz wymarzonego kierunku, nie planujesz kontynuować rodzinnej tradycji medycyny lub architektury, ale czujesz, że na studia iść warto, chętnie coś Ci podpowiem. Po pierwsze masz rację – na studia iść warto, to fajny czas, przejście między wieloma godzinami w liceum, a pełnym etatem w pracy. Nawet jeśli wybierzesz studia, które nie do końca Cię interesują, w głowie zawsze coś Ci zostanie. To przecież dobry znak, reszty i tak nauczysz się w praktyce. Postanów, że spróbujesz wiedzę przyswoić, by nie uznać czasu za zmarnowany. Rozszerz horyzonty, chciej wiedzieć więcej. Nie ograniczaj się i w życiu wychodź poza schemat.

Jakie wybrać studia, jeśli zupełnie nie wiesz, co chcesz robić w życiu?

Możliwie uniwersalne, niezbyt czasochłonne.

W takiej sytuacji będziesz mieć czas na dorobienie kilku groszy, a przede wszystkim na pasję. To ona w życiu najbardziej się liczy. Pasję chce się nam pielęgnować, poświęcać jej czas, drążyć i udoskonalać. I co prawda często pasja, na pierwszy rzut oka, jest zbyt oderwana od dobrze opłacanej rzeczywistości, to studia są świetnym czasem na to, by pasją żyć. Pracuj, szukaj, interesuj się wszystkim co z Twoją pasją związane. A bardzo możliwe, że uda Ci się robić w życiu to, co kochasz.

Nie spędź, proszę, pięciu lat życia na nudnych studiach, siedząc z założonymi rękami, odbębniając kolejne semestry, zarzynając się przed każdą sesją na ostatnią chwilę. Możliwości jest mnóstwo. Działaj! Pielęgnuj w sobie ciekawość świata, systematyczność i pracowitość. Spróbuj przemienić pasję w swoją pracę, bo naprawdę się da!