Jak mądrze kupować świetne prezenty świąteczneJakiś czas po ślubie, kiedy zaczęłam myśleć o tym, że przed nami pierwsze małżeńskie Święta, dotarło do mnie, że w tym roku muszę przygotować prawie dwa razy więcej prezentów. W końcu taka rola żony, a zresztą dobrze się składa, bo zawsze lubiłam je robić, a później obserwować reakcję osoby obdarowywanej. Przygotowywanie podarunków jest więc świetną sprawą, przyjemnością i dobrą zabawą. O ile tylko… ma się na nie pomysł. W tym roku, mając przed sobą dwa razy większe zakupy, postanowiłam opracować strategiczny plan współpracy ze świętym Mikołajem. I tak wypracowaliśmy pewne zasady, które mają ten proces usprawnić.

Jak mądrze kupować świetne prezenty świąteczne – poradnik żony

1. Lista prezentów i pomysłów

Są dwie sytuacje, w których warto tworzyć listy prezentów. Po pierwsze koszmarem jest zastanawianie się, czy już jakiejś rzeczy nie podarowaliśmy danej osobie. Wielokrotnie rozmyślałam, czy moja chrześniaczka nie dostała już tej konkretnej książki na jedną z okazji. Niedawno stworzyłam więc listę, na której przy każdej okazji zapisuję, co komu podarowałam. Druga sprawa to zbieranie pomysłów na prezenty przez cały rok – często w ciągu roku wpada mi w oko coś, co chętnie komuś bym dała. Kiedy jednak przychodzi do kupowania prezentów, w głowie pojawia się wielka pustka. A gdyby tak za każdym razem, gdy wpadamy na pomysł, zapisywać go? O ile prezentowe życie byłoby łatwiejsze!

2. Zakupy z wyprzedzeniem

Świąteczne reklamy Coca Coli pod koniec października, a przy lepszych wiatrach tuż po Wszystkich Świętych, może i zwiastują dwa miesiące bożonarodzeniowej komercjalizacji, ale są też dobrym przypomnieniem o rozpoczęciu powolnych, przemyślanych świątecznych zakupów. Zacząć warto nawet wcześniej. Rozłożyć zakupy na części, nawet na kilka miesięcy, skreślać po kolei kolejne punkty na liście i mieć ostatecznie wolniejszą głowę. Nie ma nic gorszego, przecież wiecie, niż bieganie w tłumie ludzi po galeriach handlowych, w ostatnim tygodniu przed Świętami i kupowanie zupełnie przypadkowych, zbyt drogich prezentów. Można przecież wcześniej, można wygodniej, można taniej…

3. Polowanie na promocje

Atrakcyjne zniżki pojawiają się co jakiś czas, w różnych sklepach, ale z zasady na długo przed Świętami. Czyli opłaca się po prostu rozłożyć prezentowe zakupy w czasie. Jeśli na podstawie swojej listy planowanych prezentów wiesz, co gdzie komu chcesz kupić, możesz regularnie mieć na oku promocje w wybranych sklepach. Tym, którzy śledzić zniżek nie chcą na bieżąco na różnych stronach, z pomocą przychodzą serwisy zbierające rabaty w jednym miejscu. I tak można upolować zniżkę na buty (np. w sklepie Sarenza) czy perfumy (np. w perfumerii Sephora) – nie ukrywajmy, że kupowanie pięknych rzeczy cieszy jeszcze bardziej, kiedy uda się zapłacić trochę mniej. Wybierasz więc sklep, sprawdzasz dostępne promocje i kupujesz. Te kobiety, którym, tak jak mi, brakuje pierwiastka kobiecości o nazwie „uwielbienie zakupów”, mają to szczęście, że prawie wszystko mogą kupić przez internet. Oczywiście, jeśli zaplanują to z wyprzedzeniem, by przesyłka mogła dotrzeć na czas.

A teraz do roboty, drogie Panie, wszyscy wiedzą, żeście najlepszymi pomocnicami świętego Mikołaja. Przed nami Black Friday (już w najbliższy piątek 27.11), czyli największe wyprzedaże w roku i Dzień Darmowej Dostawy (1 grudnia), a przez cały rok na okrągło, wszystkie rabaty w jednym miejscu, nie tylko na świąteczne okazje. Sama część prezentów już mam, na resztę mam pomysł i plan realizacji zakupów, tak, że im bliżej Świąt, tym bardziej będę mogła skupić się na ich prawdziwiej istocie, do której przecież prezenty są tylko dodatkiem. Powodzenia!

A może Wy macie jakieś sposoby na udane świąteczne zakupy, o których nie wspomniałam?

Wpis powstał we współpracy z serwisem KodyRabatowe.pl