Drogie Panie, nadszedł ten moment. Mistrzostwa świata w najgłośniejszej dyscyplinie sportu, co wcale nie oznacza, że najfajniejszej, najładniejszej i najciekawszej, ale pomińmy to, biznes się kręci, a o to przecież chodzi. Jakoś musimy więc zagospodarować sobie najbliższy miesiąc, bo chciałabym przypomnieć, że finał tegorocznego Mundialu został zaplanowany dokładnie na za miesiąc – 13 lipca. Wszyscy zwarci i gotowi, grupy od A do H przygotowane, jak klasy w dużej podstawówce, czekają na swoją kolej. Shakira nagrała kolejny hit w błocie (przypomnijcie sobie proszę Whenever whenever), zadbała nawet o to by refren był zrozumiały dla wszystkich mieszkańców globu. Męska część widowni szczęśliwa, od tygodni chłodzi browary w lodówkach, ćwicząc okrzyki wojenne, dopingujące faworytów. Placówki oferujące zakłady bukmacherskie pękają w szwach, każdy Polak trzyma kciuki za reprezentację, która to została w domu. Jest czerwiec, jest ciepło, jest lato i światowe święto piłki nożnej. Niby wszystko fajnie, a jednak znalazła się pewna grupa, z tego faktu niezadowolona. Oto, drogie Panie, moje pięć pomysłów na to, jak przetrwać ten gorący okres: 

1. Babski wieczór

Korzystając z okazji, że Panowie mecze oglądają grupowo w pubie lub u jednego z nich, urządźcie sobie prawdziwy babski wieczór (a nawet 25!* babskich wieczorów). Jedyna i niepowtarzalna okazja na nadrobienie zaległych plotek ze wszystkimi przyjaciółkami i znajomymi, z którymi nie widziałaś się od lat. Domowe spa, wspólne gotowanie, ubraniowy swap, książkowy swap, kino…

 2. Trochę ruchu

Skoro trwa gorący miesiąc sportowców (szczególnie tych kanapowych;)), można wczuć się w rolę i trochę poruszać. Rower, rolki, siłownia, fitness, basen, ćwiczenia z Mel B, pilates? Jestem ostatnią osobą, po której świat mógłby się tego stwierdzenia spodziewać, ale po ćwiczeniach naprawdę poczujesz się lepiej, a efekty regularnego treningu zauważysz szybciej niż się spodziewasz. A przy okazji, jaka satysfakcja i duma!

3. Gotowanie

Mam zapisanych kilkanaście przepisów, które koniecznie muszę wypróbować, ale jakoś jeszcze nie było okazji. Jeśli więc gotowanie nie powoduje u Ciebie skoku ciśnienia, a odpręża Cię, wykorzystaj wolne wieczory na przetestowanie nowych smaków. A jeśli coś się nie do końca uda, nie martw się, Panowie i tak z chęcią spałaszują ;)

4. Dolce far niente

Mecz trwa 90 minut plus przerwa plus dogrywki i tak dalej – zakładamy, że masz trzy godziny świętego spokoju. Taka, na przykład, kąpiel w pianie i dokończenie zaległej książki albo dwóch. Nikt Cię nie pogania i nie wygania z łazienki. Manicure, pedicure, maseczki, peelingi i inne cuda. Oczywiście nie codziennie, ale warto to wziąć pod uwagę ;)

5. Przyznaj się, że lubisz piłkę nożną

Teraz, dla odmiany, będzie szczerze: od zawsze wyjątkowo bawi mnie powszechny model niezadowolonej z meczów kobiety.

Ja lubię. Mając osiem lat oglądałam z dziadkiem i wujkiem mecze reprezentacji Francji, skakałam po kanapie, zawzięcie kibicując mojemu ulubieńcowi. Zidane zawsze był moim idolem, chociaż nie wszystkim się do tego przyznałam. Pytam się Was, drogie Panie, jak można nie lubić meczów piłki nożnej, podczas gdy biega tam tylu przystojniaków?;) Połącz przyjemne z przyjemnym i zaplanuj romantyczny wieczór. Oboje będziecie zadowoleni. A założę się, że też tańczysz przed lustrem śpiewając kolejny raz lalala, mam rację? ;)

* Jeśli macie ochotę na prawdziwie romantyczną randkę w trakcie Mundialu, podaję daty wolnych wieczorów Waszych mężczyzn – 27.06, 2.07, 3.07, 6.07, 7.07, 10.07, 11.07 ;)